bełkot o miłości
Najdroższa
Chciałbym podarować ci
Wiązankę kwiecistych słów
Które nie zwiędną,
Na jałowej ziemi
Tego płytkiego świata
Trzymając się z daleka
Od pluszowego hałasu
Monotonii i obcości
"Ajlowju"
Pieszczącego do krwi
Zatrute ucho
Zagubioną ciszę
Odnajdę dla nas na przekór
Drogi znaczonej markową metką
Poprzez chaszcze
Komercyjnych obietnic
Przebrniemy z miłością
W sercach
W stronę
Limitowanego słońca
Niewyprodukowanego
W Chinach
