Zimowy malarz V
zostawia wizje niewyśnione
czas zimy zdradza marzenia
przemienia ukryte życzenia
gdy stanie się największy cud
wiosennego zmartwychwstania
jawą stanie się wszystko
co nie było snem
teraz
na szybach maluje wciąż
na szybach maluje
fantazje niewyśnione
z zimnych kryształków
jak z pereł twoich łez
nieodgadnione obrazy
labirynty i skojarzenia
do dnia gdy niebo ukaże
choć jeden na plus
pod butami lód trzeszczy
w nim kwiaty uwięzione
niczym skute marzenia
za grubym szkłem
zawieja jak koniec świata wieszczy
kiedy w powietrzu
zatańczą płatki śniegu
obrazy nieodgadnione
czy to dziwak czy już artysta
kiedy chmura księżyc zasłania
zimowy malarz
maluje od nowa świat
on, styczniowy mróz
