Gdzieś tam daleko..
słońce świeci wciąż wysoko
ludzie nie mają pojęcia o śniegu
morze puszcza im niebieskie oko
Grzbiety delfinom się błyszczą
gdy wyskakują ponad fale
kiedy znów za łodzią szybką
prują wodę w dzikim szale
Ubrana w kolory papuga
skrzeczy dziobem coś donośnie
na gałęzi zgrabnie się huśta
skubie wyłącznie owoce słodkie
Czas w końcu się obudzić
wyjrzeć przez zmrożone okno
bielą śniegu marzenia wystudzić
i ciepłe skarpety ubrać prędko
