Wsłuchanie w ciszę
codzienności.
Przymykam oczy, uspokajam
skłębione myśli.
Serce zaczyna spokojnie
pulsować, miarowo oddycham
Cisza i spokój panują pozornie.
Wytężam słuch, nastawiam się
na słuchanie.
Moment, a zacznie się
koncertowanie.
Dźwięki wypływają ze świata
ciszy.
Tworzą niesłychaną symfonię
natury.
Kroki przechodniów brzmią
jak bębny.
Słychać delikatny szum drzew
i drżenie liści.
Nieśmiałe trele ptaków
serce pieści.
Cichutko wiatr im akompaniuje,
rytm o szyby wystukuje
Nagle płacz dziecka zabrzmiał
struną łzawą.
Zawtórował im warkot pojazdów
melodią głuchą.
Prysnął czar i ukojenie duszy
Skończył się wyjątkowy koncert
ciszy.
