Niepokój przy kominku
z kieliszka przeskoczy do myśli.
Rozmawiaj, dyskutuj
najlepiej o miłości,
póki ogień nie przygaśnie.
Jest nastrój a ty
w oczach masz niepełnię
jakby mowa serca umarła...
Tylko usta falują,
grzeszą słowami
kalkowanych narzekań.
Dziś wieczór dla nas,
jutro bedzie za nami,
wczoraj twój krzyk napastował
moje oczekiwania.
Spójrz...
Płomień nawet gada.
Wiem, nie stanąłem
na wysokości zadania
lecz to zaledwie tygodnie.
Teraz uwolnij się kochana
od szans na cuda.
Naleję jeszcze wina,
kolejne drwa
poślę na stracenie
i obiecuję że kiedyś
tę żarówkę w kuchni wymienię...
