::Kanibal::
chcą wciąż więcej, sypią szczury.
"Co za dużo to niezdrowo"
język można uciąć prosto.
Kosa w kieszeń, adres znany,
ciężko będzie kumpel stary.
Dobra morda, dużo gadał,
często język się przydawał.
Obiad dobry by się zjadło...
Ozór w brzuchu, doooobre żarło.
Czy to chore? Może trochę,
Chcesz cycocha? Utnę potem.
Z wielką chęcią go przyrządzę,
tylko jutro, podam z sosem.
Kanibalizm? Jest mi obcy!.....
Nie powstrzymam moich żądzy!
