..z kalendarza kartkę...
uświadomiłem sobie zasadniczą prawdę
bez kokieterii i tym bardziej radości
że miejsce moje jest po stronie starości
Zimą droga bardziej śliska
wiosną częściej jest zadyszka
latem już się nie opalam
w jesień bolą mnie kolana
Dobrze choć żem stary zbuk
psuję raczej się od nóg
a że głowa sprawna jeszcze
to wciąż piszę sobię wiersze
Mam nadzieję iż wesołe
bo mi zawsze świta w głowie
taki mój życiowy fart
......rymowany jakiś żart
