Może dla odmiany..
nastroju i pory roku
napiszę wiersz wiosenny
pozbędę się zimy mroków
Gdy dzień w końcu będzie
tak samo długi jak noc
a mroźne czarty zimowe
nareszcie stracą swą moc
Gdy krokus z przebiśniegiem
znów kłócić się będą
który w wiosennym bukiecie
zasłużył na pierwszeństwo
Gdy ciepły wiatr z południa
pobudzi pierwszą zieleń
zniknie ta biel nudna
i wrócą ptaków trele
Już się nie mogę doczekać
na ich pierwszy koncert
wciąż jednak panuje zima
więc już ten wierszyk kończę
