Opowieść
Któregoś dnia w katowicach
mieszkał sobie
meżczyzna jezdzil sobie
zóltym samochodem
miał na imie Kacper Marek
Terlecki ciekawe ile
kacprow marków
w ostrowie sie pojawi
i na szczeście nie byl
podobny do mnie
tylko do Jastina
tymberlejka
Miał umuwione kobietą
spodkanie i pierscionek
zareczynowy
Miał kobiecie sie
oświadczyć ale troche
nie wydało
bo sie spoznił na
umuwione spodkanie
korki w miescie były
tlumaczył sie ukochanej
Kobiecie
ta sie poplakala i do
domu odwieźść sie kazała
stal przepraszal
Godzin kilka
kobieta nie przyjeła
jego oswiadczyn
