,,wirówka głowy"
krzepi, podnosi, prowadzi i sili
lecz inna, ta, która tak samotna
przed tym Trybunem zgnieść może
nim uleci.
Cóż zatem robią, ci mniej odważni,
realiści bez tchu wątpliwości?
Biorą tą prawdę o sobie samym
i ją smarują miodem z miękkich liści
Niektórzy chcą, jak Kain uciec,
Słońce pali pustych miejsc tak gładkich,
więc dręczą siebie pod kamieni pozorem
i niosą krzyż, co jest tych cieni
cmentarzem przeszłości.
Tak przyzwyczajeni, tak pochłonięci,
jak pod kloszem maski-terapeuty,
nie czekając na prób break upy,
Wirówkę głowy zmieniają
w świat cały.
