Awatar
życia byłaby wspaniała,
gdybym miała swego
awatara?
Posiadałby moje myśli
i walory ciała.
Robił wszystko, co będę
chciała.
Życie jego bym obserwowała.
Patrząc z mojej perspektywy,
bym usuwała na bieżąco
każdy postępek kłopotliwy.
Bym czuła się jak w kinie,
patrząc jak awatar za mnie
wszystko wykonuje.
Żyła atrakcyjnie i bezpiecznie.
Jednak czy takie życie bez
emocji i radości
sprawi mi szczęście?
Bez przeżywania miłości,
czułości, życiowych atrakcji,
moje serce by skamieniało,
bezdusznym robotem stało.
