Poezja jak kopciuszek
i tę odrobinę podniecenia
wiem, że to wiersz mój
tworzy się od niechcenia
Do głowy wprost uderza
wraz z winem co go niosło
choć w duszy się narodził
z neuronów tkało go krosno
I tak wśród narracji
wina, duszy, rozumu
poezja sobie tańczy
na balu dla słów tłumu
Gdy północ wybije
zostaną wersy niezgrabne
a gubiąc pantofelki
ucieknie to co ładne
Poezja jak kopciuszek
a ja jak księciu z bajki
czy kiedyś się spotkamy
czy znowu cud się zdarzy
