.. w Bieszczadach..
których nigdy już nie spotkam.
spędziłem prawie dwa lata
...daleko od mojego świata
Nigdy tego czasu nie było mi szkoda
koledzy, wojsko, przygoda
...no i ta przyroda
zima jakiej nie ma w mieście
rykowisko jeleni na jesień
zieleń połoniny na wiosnę
lato w strumieniu schłodzone
telefonistki z centrali
z nimi się umawialiśmy
pączek w kantynie
wódka na melinie
i to kompletne od wszystkiego oderwanie
...dziś wzięło mnie na wspominanie.
