Sen
wśród kwiatów na łące
leżałam.
Nade mną tańczyły z wiatrem
korony drzew.
Ciało pieścił aromatyczny
wiatru powiew.
Wokół brzmiał koncert natury.
Wznosiłam się jak ptak do
błękitnego nieba hen do góry.
Byłam lekka jak pyłek.
Fruwałam jak motylek
wśród kwiatów barwnych,
wonnych, skaczących wesoło
koników polnych
Drogę wyznaczały złociste
promienie słońca.
Zauroczona byłam tęczowymi
barwami, orzeźwiającymi
zapachami.
Czułam się radośnie i bezpiecznie.
Rósł mój spokój i pięknem upojenie.
Po przebudzeniu czułam jeszcze
zapach łąki.
Serce żal ściskał z tej sennej rozłąki.
Ranek przywitał mnie słonecznie.
Na pewno wspaniały dzień będzie.
