X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

"Pod wpływem 'Szału' Podkowińskiego"

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-01-09 19:02
Inspiracja wierszem pt. "Pod wpływem 'Szału' Podkowińskiego" - Marii Komornickiej.
Nawiązanie do mojego poprzedniego wiersza pt. "Szał", będącego ekfrazą
do obrazu "Szał uniesień" - Władysława Podkowińskiego.



tak pragnąć by skoczyć
w przepaść
pogrążyć duszę w otchłani
za życia

opętać się szałem miłości
zanim wzeszła na dobre
zanim rozpostarła skrzydła

czy można aż tak się zatracić
by nie móc czule kochać?

cóż to za miłość
co jasność w ciemność
przemienia

w zamyśle chora obłąkana

piekło zrodzone w głowie
kochanka
senna mara zlęknionej duszy

kochać niezrozumiale
w panicznym szale
uniesienia

w idealnym na zawsze
zespoleniu - zagładzie
bez bólu rozstań i cierpienia

czy można kochać
bez miłości? -
granicznym stanem
zaborczego umysłu


Jesteś Premium.
Dziękujemy!

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
21 razy
Treść

6
11
5
10
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
7
5
14
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


eSka
eSka
2026-01-12
niesamowite tempo!
wiersz pędzi jak rollercoaster.
z uznaniem!
Stef
w takim szale rozum idzie spać,
a obiekt kochania zaczyna się bać...


Larisa
2026-01-14
Pięknie dziękuję, Stefanie:)
Myślę, że ten 'szał' często dzieje się poza naszą świadomością:) Może powodować uczucie strachu w obiekcie pożądania.

Smoku
Smoku
2026-01-12
🌟✨


Larisa
2026-01-14
Pięknie dziękuję, Smoku:)

JaSnA7
JaSnA7
2026-01-11
Świetny wiersz Droga Lariso...
Zamyślenie nad tym, jaka potrafi być miłość.

To uczucie może czasem prowadzić niespokojnymi meandrami losu...

Serdecznie Ciebie pozdrawiam:)
5/6 🌟🟠❄️


Larisa
2026-01-14
Z serca dziękuję, Droga Olu:) Nigdzie, tak dobitnie nie odczuwamy 'błądzenia' jak w miłości, która często ma wpływ na nasze losy... zarówno na nasze powodzenie w życiu, a także na jego brak:)

Viola Arvensis
Viola Arvensis
2026-01-11
Niezwykły wiersz, intryguje i zawiesza w zamyśleniu....
Podziwiam.


Larisa
2026-01-14
Pięknie dziękuję, Violu:)

Kika88
Kika88
2026-01-10
Super
Pozdrawiam serdecznie🙂


Larisa
2026-01-14
Pięknie dziękuję, Kiko:)

ajw
ajw
2026-01-10
To tekst o miłości, która chce unicestwić, bo boi się stracić.
O namiętności, która udaje absolut, a jest lękiem.
I o tym, że można być w uniesieniu bez obecności drugiego człowieka.
Świetny :)


Larisa
2026-01-14
Z serca dziękuję, Ajw:) Poruszyłaś niezwykle ważny aspekt, a mianowicie 'samotności', subiektywności odczuć w miłości i w jej uniesieniach, czyli, że można przeżywać uniesienie bez obecności (fizycznej) drugiego człowieka. I tą właśnie odsłoną ludzkich emocji, w dużej mierze zajmuje się poezja, sztuka w całej swojej rozpiętości:) Ten pogląd w pełni z Tobą podzielam:)

Pasjans
Pasjans
2026-01-10
Kto nigdy (chociaż trochę) nie oszalał z miłości, niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem :-)
Przyjmę uderzenie i będę mu współczuł :-)
Wypowiedzi Przedmówców, w tym doskonała Wandy o postrzeganiu miłości romantycznej w ujęciu potocznie lekceważonym, wyczerpują w zasadzie aspekty tematu.
Ja tylko zwrócę uwagę na nietuzinkowy zabieg warsztatowy, jakim jest skomentowanie własnej poetyckiej ekfrazy inną poetycką ekfrazą do tego samego obrazu. Mam wrażenie, że zamieściłaś tu na weekend sześcienny pryzmat z "Szałem" w środku, wyglądającym przez każdą ściankę inaczej. Jestem pod dużym wrażeniem. Kłaniam się nisko Poetce, mojej ulubionej ;-)


Larisa
2026-01-14
Z serca dziękuję, Pasjansie:)
Twoje słowa są dużym wyróżnieniem dla mojej ekfrazy.
Znowu nie wiem, co odpowiedzieć, a skoro nie wiem, to podziękuję najpiękniej jak umiem:)

samisen
samisen
2026-01-10
Dla mnie bomba...
Pozdrawiam ;-)


Larisa
2026-01-14
Pięknie dziękuję, Jarku:)

Wanda Kosma
Wanda Kosma
2026-01-10
Tak jak człowiek nie jest w stanie oprzeć się działaniu środków psychoaktywnych, tak nie jest w stanie oprzeć się odurzającemu działaniu własnych nueroprzekaźnikow i hormonów. Więc można. Biochemicznie i neuropsychologicznie to uzasadnione.
Z perspektywy psychiki przyczyną ekstremalnych reakcji w relacji miłosnej - są emocjonalne deficyty doświadczane w dzieciństwie, często pokoleniowe. Co więcej, skomplikowane sytuacje relacyjne są podświadomym "wyborem" jednostki, swoistym odtwarzaniem jednostkowego programu emocjonalnego.

W poincie jest sugestia o poważnym zaburzeniu osobowości typu borderline, tak rozumie się "graniczny stan" umysłu (chociaż oczywiscie domyślam sie, że chodziło Ci bardziej o metaforę niż diagnozę). Nie wiemy, cz Podkowiński i Komornicka chorowali, diagnozowanie ich zachowań bez wielu danych po ponad 100 latach według obecnej wiedzy - byłoby nadużyciem. Ale można przyjąć z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że cierpieli na jakieś zaburzenia osobowości typu impulsywnego. Charakteryzują się one: oczywiście impulsywnością, niestabilnością emocjonalną i w relacjach międzyludzkich, dysfunkcją postrzegania własnej tożsamości, silnym lękiem przed odrzuceniem (tu zaborczość jest jednym z podstawowych mechanizmów obronnych) i, last but not least, silną tendencją do autodestrukcji (co paradoksalnie służy regulacji emocjonalnej).
Problemy ze zniekształcaniem obrazu i odbioru własnej tożsamości wykluczają z kolei fundamentalny warunek zdrowego stylu przywiązania (umożliwiającego odczuwanie miłości w sposób dojrzały), czyli miłość własną. Na tym tle powstają wszelkie dysfunkcje w relacjach miłosnych. A gdy mówimy dodatkowo o zaburzeniach psychicznych - to mamy "szał", "opętanie", "zatracenie", "otchłań", "ciemność".
Zarówno w temacie i historii "Szału", jak i w ekfrazie Komornickiej, mamy to wszystko.
Twoja znakomita, inspirująca do głębokich przemyśleń, ekfraza do ekfrazy, stawia fundamentalne pytanie: czy to miłość. Czy można kochać bez czułości (czyli bez dojrzałości emocjonalnej), czy można kochać nadmiarowo afektywnie.

"czy można aż tak się zatracić
by nie móc czule kochać?"

"czy można kochać
bez miłości?"

Moim zdaniem tak. Każdy z nas, nawet normatywnie stabilny emocjonalnie człowiek, może tego doświadczyć; ba, przy splocie pewnych czynników, bez podłoża psychicznych zaburzeń, może doświadczyć miłosnego "szału".
Każdy z nas wewnątrz siebie posiada niesamowitego stwora, zwanego autonomicznym układem nerwowym, który zawsze reaguje pierwszy i poza świadomością identyfikuje tzw. stan zagrożenia oraz odpowiada za popęd. Nigdy nie wiadomo, kiedy deregulacja emocjonalna czy czysto fizyczna osiągnie poziom krytyczny. A znajomość właściwych sposobów regulacji AUN nie jest powszechna.
Najwięcej triggerów dostarczają najbliższe relacje.
Wczoraj pod moim wierszem, w zupełnie innym kontekście, rozmawiałyśmy o układzie odniesienia.
Tutaj też to pasuje. Jeżeli układem odniesienia uczynimy ideę miłości - to Twoja ekfraza mogłaby być odebrana jako oceniająca negatywnie to, co nie należy do wyobrażenia o zdrowej, dojrzałej, czułej, odpowiedzialnej miłości.
Jeżeli układem odniesienia jest miłość sama w sobie, z jej realnymi wymiarami (biologicznym, neurologicznym, psychicznym, duchowym) polegająca realnie zawsze na więzi (sensu lato) - to Twoja ekfraza pokazuje jedno z oblicz ludzkiego odczuwania miłości, niedoskonałej, nie potrafiącej się regulować, charakteryzującej się niepełnosprawnością sui generis.
Gdyby pójść dalej, natkniemy się już na aspekty moralne, dylematy etyczne, pytania bez dobrych odpowiedzi. Dlatego tu się zatrzymam.

Głęboko wierzę w prawo każdego człowieka do odczuwania miłości i głęboko rozumiem problemy, jakie człowiek napotyka, gdy od przyjścia na świat, zdeterminowany ograniczeniami wcielenia, uczy się kochać. Wszyscy przychodzimy na świat z ogromną potrzebą kochania i bycia kochanym. Lecz niewielu z nas ma szczęście doświadczać i uczyć się kochania w idealnie prawidłowych rodzinach i środowiskach.

Rozgwieżdżam wiersz maksymalnie, dziękując za wrażenia intersemiotyczne i inspirację do przemyśleń. Pozdrawiam Cię najserdeczniej :)


Larisa
2026-01-14
Droga Wando, Twój komentarz jest znakomitym studium psychologicznym, a także filozoficznym. Ma taką głębię odniesień, całą gamę... można rzec "precedensów" poszerzającą w niezwykły sposób moją ekfrazę. Czytałam kilkukrotnie i za każdym razem czułam niezwykłą bliskość Tobą, w rozumieniu emocji psychiki ludzkiej.

Tak, jeżeli odniesiemy się idei miłości, wydźwięk będzie miał ton negatywny, może nawet surowy, negujący zjawisko "szału"... jeżeli jednak, odniesiemy się do miłości rozumianej poprzez więź, to odnajdziemy w niej (tak przypuszczam) słabość człowieka w zderzeniu z jednym z oblicz miłości, czyli z odrzuceniem albo brakiem umiejętności jej regulowania. Pewną 'niepełnosprawnością', odrębnością w pojmowaniu swoich uczuć/odczuwaniu.

W człowieku jest przeogromna potrzeba miłości:) Czasami wręcz tak silna, że nie można nad nią zapanować, być może wtedy jest kochaniem bez miłości, miłości rozumianej przez większość, jako cudu równowagi naszej duszy.

Z serca dziękuję za docenienie wiersza pod względem intersemiotycznym:) To duży komplement dla ekfrazy, bo taki jest jej cel, a zwłaszcza ekfrazy do ekfrazy.

Najserdeczniej Cię pozdrawiam, Droga Wando:) Przesyłam bukiet białych róż:)

legenda
legenda
2026-01-10
Szał może określać tą miłość co chcemy by była dalej trzeba próbować :)


Larisa
2026-01-14
Może... tak, właśnie może być. Szał może być buntem, nie do końca zrozumianą miłością. Pięknie to zwerbalizowałaś:)
Pięknie dziękuję, Legendo:)

legenda
2026-01-10
pozdrawiam :)

Monia
Monia
2026-01-10
Czasem miłość bywa "chora pozdrawiam serdecznie 😉


Larisa
2026-01-14
Czasem pewnie tak...
Pięknie dziękuję, Moniu:)

sturecki
sturecki
2026-01-10
To jakby „dopisek po szałowym kacu” – nie zachwyt obrazem, tylko rozbiórka: gdzie kończy się miłość, a zaczyna przepaść w głowie kochanka. Dobrze wybrzmiewają pytania – zwłaszcza „czy można kochać bez miłości?” – bo tu czułość przegrywa z potrzebą posiadania i „na zawsze” robi się hasłem do zagłady. Puenta jest zimna i celna – ten szał nie jest romantyczny, tylko graniczny: miłość udaje, a rządzi zaborczy umysł.
6/5


Larisa
2026-01-14
Tak, mój wiersz jest ekfrazą do ekfrazy Komornickiej. Tu już nie chodzi o moje odczucia sensu stricte do samego obrazu Podkowińskiego, poszłam dużo dalej...
Pięknie dziękuję, Staszku:)

andrew
andrew
2026-01-10
Miłość bez poświęceń, emocji istnieje w poezji...filmach, obrazach...
W życiu tylko, gdy jedna strona poświęca siebie...czy to jeszcze Miłość.

Pięknie pokazałaś swoje spojrzenie z inspiracji...prywatne pewnie byłoby inne.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


Larisa
2026-01-14
Życie a poezja, miłość realna a jej strona poetycka. Miłość a sztuka. Jedno jest pewne, że w miłości jak w kotle, wrze temperatura uczuć.
Tak, ten wiersz jest ekfrazą, a nie moim prywatnym spojrzeniem na miłość:)
Pięknie dziękuję, Andrew:)

Elżbieta
Elżbieta
2026-01-09
Droga Lariso, dzięki Tobie, zapoznałam się z wierszem Marii Komarnickiej, umożliwiło mi to odniesienie się do Twojego pięknego utworu.
Wiersz M.Komarnickiej odzwierciedla ducha epoki, krótki, gorączkowy, trochę chaotyczny. Jest w nim ślad osobistego buntu Poetki, można odnieść wrażenie, że był pisany przez mężczyznę.
Twój wiersz, jest bardziej emocjonalnie stonowany. Piękne obrazy są subtelniejsze i niemal cyzelowane słowem bez przesadniej emfazy, ale z właściwą dla dzieła Podkowińskiego dramaturgią. Wiersz nie jest "o kobiecym szaleństwie, ale o uniwersalnym studium szaleństwa miłości, ludzkiej co czyni go uniwersalnym. Genialna poezja. 6/6
Serdecznie pozdrawiam, Droga Przyjaciółko:)🌟


Larisa
2026-01-14
Cudowny komentarz, Droga Elżbieto, jak zawsze odnajdujesz w moich wierszach, wszystko, co jest niedopowiedziane.

Tak, Komornicka napisała ten wiersz z punktu widzenia bardziej mężczyzny niż kobiety. Znany jest też jej męski pseudonim i związana z nim historia.
Tak, ten wiersz nie jest o kobiecym szaleństwie, ale o uniwersalności szaleństwa, szału w miłości.

Nie wiem jak mam Tobie dziękować, Droga Przyjaciółko, za tak analityczne odniesienie się do treści mojego wiersza:)
Przesyłam bukiecik białych róż:)

Marek Żak
Marek Żak
2026-01-09
Kobieta chce zostać poniesiona, udać się w szaloną podróż i w niej zatracić ze zwierzęco silną i piękną istotą, którą jest, zafascynowana. Kiedyś kolegowałem się blisko z miłośniczką koni i tę fascynację wyczułem i poznałem, .
Pozdrawiam


Marek Żak
2026-01-14
Jasne, każdy ma indywidualne odczucia, związane także z własnymi przeżyciami. Pozdrawiam serdecznie.

Larisa
2026-01-14
Tak, to bardzo ciekawy aspekt zawarty w Twojej wypowiedzi, Marku:) Jednak mój wiersz jest ekfrazą do wiersza Komornickiej i wiesz, ten wiersz Komornickiej jest pisany z punktu widzenia mężczyzny, a nie kobiety... Moja ekfreaza do jej wiersza odnosi się do szaleństwa miłości, a nie tylko atawistycznych pragnień kobiety.

Pięknie dziękuję, Marku:)

Kazimierz Surzyn
Szalone miłości, wszak miłość mieni się różnymi barwami, pozdrawiam ciepło.
6/5


Larisa
2026-01-14
To prawda, że ma różne oblicza... te dobre i te złe.
Pięknie dziękuję, Kazimierzu:)

klaks
klaks
2026-01-09
Piękny wiersz, szczególnie ta strofa:

"cóż to za miłość
co jasność w ciemność
przemienia"

przenosi mnie w dawne epoki, jakbym czytała naszych romantyków:). Ludzie mają różne zaburzenia psychiczne, emocjonalne, stąd tyle nespełnionych, albo szalonych miłości. Bo ktoś kto kochał źle, nie znaczy że na swój sposób, w ogóle nie kochał.
Pozdrawiam serdecznie Poetko :)🌹


Larisa
2026-01-14
Pięknie powiedziane, Grażynko:) W miłości jak w tyglu, zawsze wrze, często niespełnieniem.
Przesyłam różyczkę w podzięce:))

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-01-09
Proszę zobaczyć albo przeczytać Niebezpieczne związki.
Polecam wersję filmową z Pfepffer i Mallkovicem.
Jest w niej parę prawd o miłości.
Pozdrawiam.


Odyseusz62
2026-01-15
Miłość zwyciężyła to ludzie przegrali.

Larisa
2026-01-14
Znam ten film, czytałam też powieść:) Nie piszę wierszy, ponieważ szukam tylko odpowiedzi na nurtujące mnie tematy, piszę wiersze, by to czytelnik "podjął" temat i spróbował sobie odpowiedzieć. Komentarze pod wierszami wzbogacają wiersze, o zdanie innych.

Twój komentarz, Odyseuszu, wzbogaca wiersz o temat manipulacji, która również ma miejsce w miłości, bo miłość jest zręcznym narzędziem w rękach manipulanta.

Pięknie dziękuję, Odyseuszu za wyjście w swoim spojrzeniu poza ramy wiersza, a może jednak nie tak zupełnie:)

Groschek<sup>(*)</sup>
Groschek(*)
2026-01-09
ostatnio Cię polubiłem, dlatego dam Ci tu znać, że byłem; ale fajnie napiszę Ci może pod następnym wierszem - tutaj aż w kilku miejscach się nie zgadzam; dlatego to jest raczej dla innych użytkowników niż, żebym ja Ci tutaj detalicznie miał wyliczać kroki w przepaść - dla mnie (choć jej nie mam) jest ona zupełnie inaczej pojmowana i 'kochać' bez miłości (choć to tu tylko jest pytaniem) według mnie nie idzie.. napisane ładnie 🙄


Larisa
2026-01-14
Nigdy nie wiemy, czy to już miłość, czy już (nie)kochanie, parafrazując naszego Mistrza - Adama Mickiewicza:)
Pięknie dziękuję, Groszku:)

Krystek
Krystek
2026-01-09
Zauroczenie i popęd płciowy nie jest miłością.
To opętanie szaleńczym pożądaniem
Serdecznie i radośnie pozdrawiam:)


Larisa
2026-01-14
Miłość jest jednak skomplikowanym uczuciem. Wszystko się w nim miesza jak w kotle.
Pięknie dziękuję, Krysiu:)

Waldi1
Waldi1
2026-01-09
przepiękny wiersz ... pamiętam taki czas ... a miałem lat 14 ... gdy w mojej miejscowości grabarz miał pełne ręce robot .. w jeden tydzień odfrunęło 14 osób z powodu nieszczęśliwego zakochania ... wtedy moja mama mi powiedziała bym nigdy takiego kroku nie zrobił ...bo ten ktoś będzie żył ..a ja będę wąchał spod ziemi kwiaty ... i bym miał klapki na oczach szeroko rozwarte ... te radny mamy pamiętam
do dziś i posługiwałem się jej mądrością .. itd ...mam tak wiersz ...czy myślisz że jesteś ptakiem ... gdy stoisz nad przepaścią ... pisany prawie 50 lat temu .. pozdrawiam serdecznie ....

gdy zdrada się wkrada
godność trzeba zachować
kupić ukochanej osobie kwiaty
podziękować że było się razem

tama wody nigdy nie zatrzyma
ona ujście zawsze znajdzie
po co się szarpać i denerwować
drzwi niech będą otwarte
po co ten ciężar w sercu dźwigać
on może okazać się
głazem nie do udźwignięcia

życie to mozolna droga
ma ogromną przestrzeń
nie tylko jest usłana różami
nie raz wkradnie się
do tej miłości chwast















Larisa
2026-01-14
Z serca dziękuję, Waldi za Twój przepiękny wiersz, który mówi o zdradzie, ale można go też odczytać w sensie odrzucenia, odrzucenia naszych uczuć. Pięknie wybrzmiewa Twój wiersz, jako antidotum na psychologiczny ból. Twój wiersz zachęca do pogodzenia się z przeciwnościami losu, ludzkiego losu:) Lepiej pogodzić się z własnym bólem, niż cierpieć katusze. Jestem pod wrażeniem:) Nie wiem, czy już był opublikowany, ale zachęcam Cię do publikacji.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)

Waldi1
2026-01-09
znów falstart wdarł się z dzisiejszego pisanego mojego wiersza ... przepraszam ...


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej

Jesteś Premium.
Dziękujemy!


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności