Powiem w sekrecie...
staram się polubić życie.
Siebie i ludzi kochać.
Każdy dzień radośnie
przetrwać.
Dotychczas wszystkim
dogadzałam.
Ich sprawami pochłonięta
byłam.
Żyłam na marginesie
codzienności.
Zmęczenie nie dawało
powodu do radości.
Teraz w jesieni życia,
sama sobie jestem
potrzebna.
W mgle wspomnień
budzi się tęsknota
za marzeniami z młodości.
Teraz sprawiam sobie
przyjemności.
Nadrabiam stracony czas
i pogody ducha zaległości.
