X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

W zdrowym ciele zdrowy duch

Wiersz Miesiąca 0
antyczny
2026-01-20 22:15
W zdrowym ciele zdrowy duch
to znaczy że planuję i podejmuję decyzje
i mam to uczucie tężyzny, chęci do działania
ryzyka, że nawet jestem okrutny
walczę z ludźmi i z przeciwnościami natury i losu
i to nie jest narcystyczne czy psychopatyczne
to moja wola, siła osobowości

Namiętności też są we mnie i chętnie się im oddaję
albo nie ustępuję im Są z innej beczki
- to poziom autopilota - głód, żądza, gniew -
mogę nad nimi zapanować - bo w zdrowym ciele
one są zdrowe i silne, ale i ten duch też,
najnowszy twór świadomości

Bez samoświadomości ten duch by się sobie
nie uświadamiał, ale i żądze i namiętności
by się nie uświadamiały
Można utracić chęć do życia, żądze mogą
wygasnąć, one wcale nas tak nie napędzają
jak „ w zdrowym ciele zdrowy duch“

Ale jeśli on jest silny to i żądze nie zginą
Będą sublimować się, będą się też bezpośrednio
realizować Bo duch im powie „Czemu nie?“,
albo za pomocą wyobraźni je pobudzi, urozmaici
Przyznacie, że rola wyobraźni w seksie jest duża

Autopilot emocji i sterowanie świadome nie są
sobie wrogami - w słabym ciele słaby duch -
i wtedy są
autor
Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
1 raz

Oceny tego wiersza są jeszcze niewidoczne, będą dostępne dopiero po otrzymaniu 5-ciu ocen.

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Beata1
Beata1
2026-03-28
Podoba mi się próba holistycznego ujęcia tematu zdrowia człowieka, temat rzeka ciekawie zagajony :) Często okrutni ludzie nie mają świadomości własnego okrucieństwa, więc widzę słuszne w wierszu wyakcentowanie świadomości ludzkiej która jest niczym innym jak braniem odpowiedzialności za własne życie i relacje, więzi z bliskimi.
Pozdrawiam serdecznie :)


Beata1
2026-03-30
Tylko wojna obronna jest dopuszczalna - dokładnie TAK.
Możesz trochę bać się polityki i nie znać się na niej, to dobrze i wyrównuje moje szanse w dyskusji :)
Wybacz drobną złośliwość wysłaną jednak z serdecznym uśmiechem w Twoim kierunku: Kogo zapytasz nie interesuje się polityką ale nie kłóci się o to co do przysłowiowego garnka wsadzić, ale który mniej szkodzi i dlatego lepszy jest a według mnie śnieg zeszłoroczny jest lepszy i bałwan który stopniał. Trochę radości dzieciom dał zamiast masę problemów i długów.
Wielobóstwo - nie dla mnie.
Jest lepiej zawsze gdy spotykamy dobrych ludzi a przyszłość niewiadoma.
Dzięki za odpowiedź i dobrego dnia :)

Belamonte/Senograsta
Beato, podziwiam tego człowieka co uznał swoją winę i wszedł na drogę zmiany, nikt nir=e jest bez winy. Musi to być silny człowiek, ale wiesz, może tylko zmienił się bo to się opłaca? Wies , naprawde moralności są różne. Schopenhauer tak twierdzi. Są milość bliżniego, egoizm i okrucieństwo i w zależności co w sobie masz taka jest twoja moralnośc. Miłosć bliżniego to czterolistna koniczyna, bardzo rzadka w życiu każdego z nas. Jest morlnosć siły, moralnosć madrzejszego, moralność na pokaz - bękarcia, czyli robie takby ludzie uznawali mnie za , nie wiem, ok. Moralność w życiu to układy egoistyczne, pragmatyczne. Ale jest dobro też. Bez państwa też się nie obejdzie - bez niego, bez strachu przed karą każdy psychopata robiłby co chce, a tak musi się migać przed prawem. To też jakaś korzyść.
A jeśli chodzi o płynnosć to ja chciałem powiedzieć, że każdy może przejść od anoła do demona. Lecz z drugiej strony są granice. Walczymy , musimy się oddzielać od ludzi, którzy przekroczyli granice za bardzo. Ja nie chcę wejśc na tematy polityczne, chyba się boję trochę a trochę się nie znam. Są tęższe głowy Sykulski na przykład, Zychowicz. Słucham i wyciągam wnioski. Ale wiersze piszę ze sfery prywatnej, a że czasem coś z polityki do nich wejdzie, to wtedy, gdy już naprawdę wejdzie. Więc tego u mnie prawie nie ma.
Tylko wojna obronna jest dopuszczalna. Tyle wiem. W patriotyzm nie wierzę, potrzeba jakiegoś ducha jedności, zdolności współpracy. A my jesteśmy strasznie skłóceni. Ale widzę że ludzie chodzą do kościołów, odradza się rodzimowierstwo, szacunek dla natury, wielobóstwo. Więc może będzie lepiej. Pozdrawiam serdecznie

Beata1
2026-03-29
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że jak pragniesz pokoju przygotuj się do wojny bo to odstrasza wroga.
Świadomy człowiek wie, że jest tylko jedna moralność, nie ma innej. Bałabym się używać wyobraźni bez tej świadomości, gdyby to moja wyobraźnia kontrolowała świadomość a nie odwrotnie. Wszystko jest wtedy - tak jak piszesz - płynne, wszystko jest dozwolone, ale nie wszystko przynosi korzyść tę duchową i fizyczną. Im dłużej człowiek żyje w poczuciu takiej płynności dla świętego spokoju, dla ludzkiej aprobaty, finansowych korzyści tym trudniej zaczyna rozróżniać dobro od zła i nie chodzi tu o uproszczenia pewnych zasad. Dziecko które z głodu ukradnie bułkę bo chce przetrwać nie jest winne lecz opiekunowie zaniedbujący je. Milioner, który naraża cudze życie na uszczerbek lub coś gorszego dla jeszcze większego wzbogacenia się to choćby miał nie byle jakie stanowisko, zaszczyty i eleganckie maniery zostanie złodziejem i bandytą.
Na mnie zrobiła wrażenie biografia Bernarda N Nathansona - Żyda ateisty, który dokonał wielu aborcji, w tym również własnych dzieci. Technologia będąca wtedy w powijakach zaczęła rozwijać się i przerażony zrozumiał wtedy, że z łona matek nie usuwał bezosobowych zarodków. Nauka która pozwoliła jemu to zrozumieć była jednak niewystarczająca by pomóc uporać się z nową rzeczywistością. Nie potrafił wybaczyć sobie, potrzebował kogoś większego niż on sam i wszyscy ludzie razem wzięci gdyż ciężar był zbyt wielki po ludzku.
Dzięki Bogu uporał się z tym co czuł a całą swoją energię skierował na ochronę życia ludzkiego przed takimi ludźmi jakim kiedyś był on sam.
To nazywam świadomością i podziwiam tego człowieka nie za to co wcześniej robił, ale za to że miał odwagę cywilną zerwać z fałszem w swoim życiu i skoczyć w nieznane bo tak jemu nakazywało sumienie.
W ogóle poruszyłeś w swojej odpowiedzi wiele ciekawych wątków które mnie również nurtują. Wojna - tu też, jednych przelewanie krwi budzi oburzenie a drugich wzbudza dyskretne milczenie jakby nic się nie stało, jakby ludzie z różnej gliny byli lepieni a nie byli tyle samo warci z racji człowieczeństwa. Ja czuję bezsilność widząc co dzieje się z tym światem i zawsze czułam że są granice których przekraczać nie można, trzeba ich bronić choćby z chrześcijańskiej miłości do wrogów pokazać im brak przyzwolenia na zło bo w ten sposób ratuje się własną duszę, ale czasami może też sympatycy wojen poczują ucisk w życiu i zrewidują swoje postawy życiowe. Ułatwiając życie ludziom którzy postępują bez sumienia, z moralnością zmienną jak wiatr sprawiamy, że czują się bezkarni i przyczyniamy się do wojen.
Pacyfistyczne dyrdymałki zamiast wyszkolonego wojska, solidnego sprzętu do obrony i wszystkiego co potrzebne na wypadek wojny to jak szydzenie z ludzkiego rozumu.
Okrutny jest dzisiaj każdy kto przeciwstawia się poprawności politycznej. Każdy kto kocha swój kraj, ale niekoniecznie oszustów nim rządzących jak własnym folwarkiem. Każdy komu nie można dyktować uczuć wobec czegokolwiek i kogokolwiek gdy te uczucia nie czynią nikomu krzywdy. Każdy kto chce pokoju na świecie i dlatego nie uznaje "świętych krów" którzy niszczą niewinnych ludzi życie, w tym dzieci. Przewrotny ten świat i bez świadomości kim się jest i kim jest każdy człowiek w obliczu Boga można zagubić się w nim.
Nie wiem czy jesteś wierzący i nie epatuję swoją wiarą trudno jednak nie odnieść się do niej w dyskusji poruszającej trudne tematy. Szczególnie, że odnoszę wrażenie iż polityka staje się wypaczoną religią posługującą się irracjonalną wiarą zamiast ludzkim rozumem korzystającym z nauki historycznej przodków.
Nie mam na myśli wyłącznie rodzimej polityki gdzie już tylko udaje się jakąś tam decyzyjność i niezależność.
Ja mało zaglądam i to się raczej nie zmieni, ale jak już jestem to cieszę się zawsze z wierszy które pobudzają do refleksji umożliwiając wymianę zdań :)

Belamonte/Senograsta
Myślę Beato że mają świadomość, oni , tak stary wiersz mój przejrzałaś, miło, pozdrawiam, ale chyba psychopaci maja inną moralnosc, inne zadowolenie z siebie - poza tym wszystko jest bardzo płynne, ale ostatnio wydaje mi się że są granice i że są potrzebne bronie i mówię to , bo jak widać wojna nie umiera, a bez broni się nie obronisz

Karzełek<sup>(*)</sup>
Karzełek(*)
2026-01-21
Coś tu jest przyciągającego
Pozdrawiam


Belamonte/Senograsta
Ciesze sie ze jestem magnetyzerem. Ano tak jak sobie mysle tak pisze...


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności