Z serii listów które zniknęły w płomieniach
Nigdy go nie wysłałam
Kartka zdobiona lakiem z ozdobnikiem
Pewno spytasz
Dlaczego go nie wysłałam ?
Odpowiedź jest prosta
Zerwałeś ze mną znajomość
Spytasz co tam było
Ręcznie napisana czarnym atramentem kartka z pamiętnika
Gdy byliśmy nad Rabą
Treść list pozostanie tylko e mej pamięci
Co z nami się stało że nie jest okej ?
24 kwietnia Most nad Robą 2025 rok
Był piękny słoneczny dzień
Zadzwonił telefon
Odebrałam .
Padła propozycja spotkania
Ucieszyłam się .
Serce podpowiadało mi że ten dzień będzie wyjątkowy jak każdy gdy się widywaliśmy
Przyjechałeś z bukietem czerwonych róż
Głowa w chmurze nie myślałam w ogóle
Wybraliśmy się na piknik nad Rabę
Siedzieliśmy , śmialiśmy się , opowiadałeś mi o fotografii ja zadawałam mnóstwo pytań
Robiłeś mi zdjęcia nad wiszącym mostem a ja Tobie
To było 2 po moich urodzinach
Pamiętasz ?
Uczyłeś mnie jak rzucać kaczuszki z kamyków które potem malowaliśmy flamastrami i kolorowymi farbami
Szliśmy na spacer dałam ci drobny prezent
Bransoletkę z chmurami na niebieskim tle
Napisałam Ci też wiersz którego nigdy Ci nie pokazałam
A słowa w nim brzmiały tak
,, nasze spotkanie „
„ Leżeliśmy na kocu
Śmiech
Raba
Most
Zdjęcia
To było nasze spotkanie
Chcę wierzyć że ta przyjaźń nie jest przelotna jak te chmury które nam umykały
A dziś stały się one zaskakującym wspomnieniem uchwyconym na Twoim nadgarstku ‘’
Było to napisane na zdjęciu a raczej na ozdobnym tle
Z miniaturkami naszych spotkań
Chciałam Ci to dać …
wszystko fajnie pięknie byłeś doskonały
dałam serce snułam plany a ty postanowiłeś
znikną z mojego życia
co z nami się stało że nie jest okej ?
