Inne fantastyczne opowieści III. Kameleony.
Jakże ona jest realna, a stała się taka dzięki istotom kameleonów. Całe otoczenie potrafią dostosować do swoich potrzeb. Teraz nadeszła ich godzina.
Zmieniły one wszystko wokół tak, że zieleń wyglądała jakby umarła. Ale czy na pewno?
— Dlaczego?— pytam.
— Dla rozrywki, przecież wejście w świat istot nie z tej ziemi zawsze kończy się taką reakcją ziemian— usłyszałam.
— Tak więc nie będę wchodzić wam w drogę.
— Dzięki za szczerość, także przecinamy węzeł i każdy idzie w swoją stronę.
W tym miejscu przygoda z tajemniczymi istotami zatoczyła koło. Każdy z nas przeszedł przez przejście do swojego świata.
Powrotu nikt już nie przewiduje. Chyba, że w zwykłych ale nie wymyślonych snach.
Lecz co to właściwie znaczy?
Nagle dostrzegłam, że zieleń nie umarła, lecz jest ciężko ranna. Trudno będzie ją poskładać. Może trzeba jej pomóc.
