Pocałunki
i od Zosi-
powiedziałam
całując panią Danusię
w oba policzki
spojrzała na mnie
roziskrzonymi oczami
leżała
na sali pooperacyjnej
w towarzystwie pielęgniarki Ani
i medycznej aparatury
pani Dominika i pani Zosia-
koleżanki ze szpitalnej sali
numer 422
poszły
do kaplicy
pomodlić się
za panią Danusię
nie mogły wejść
do sali pooperacyjnej
aby osobiście okazać
ulgę i troskę
dlatego
zostałam
czułym posłańcem
a te pocałunki...
nigdy ich nie zapomnę
