Trzeźwiennica
Nie uleje ni kropli z ich grzewnego bukłaka,
Kielich polewny w piwnicę odrzuci -
Pożywka i urada to godna biedaka.
Za nic jej też znój wprawnych słodowników,
Niczego, co z brzeczki wyciągną nie weźmie,
Dla niej ich spichrze chmielu nie noszą,
Bo żadna to uciecha zataczać się chwiejnie.
I stołówa jej też nędzna z dębiny winiarzy,
Nie pociągnie ni kropli, co w kadź wpompowali,
Z gąsiora nie poleje - choćby odleżane -
Roztruhan do wina też w ciemnię wywali.
Poskąpi im grosza, po sakwę nie sięgnie,
Ich karczmy ominie, odrzuci zachęty,
Chałtura to istna, choć ludne zaprzeczy,
Bo gnają ku spiciu jeno pijackie męty.
