"A ja co dzień się uczę"
Nie jest mistrzem tylko wice.
Lepsze to jest niż brąz.
Choć złoto to nie wciąż.
Dumny przechodzi jak paw ulice.
Eryk imprezowicz z Piły Zamościa
Alkohol pił u siebie, czy w gościach.
Szukał wciąż pracy.
Wraz z nim Horacy.
Szukanie rozeszło się po kościach.
Takashi pojechał do Osaki.
Dał się tubylcom we znaki.
Sake go kusi.
Także i sushi.
Hajtnął się z piękną Nanaki.
Bożydar z dzielnicy Przełajki.
Wydał pieniędzy dużo na fajki.
Palił ich dość dużo.
Nie pachniał różą.
Przejarał w końcu auto i najki.
