lodowisko
miałam dziwny sen
ktoś stał na lodzie
śpiewając piosenkę
nikogo wokół nie było
ja ubierałam sukienkę
z której opadały kryształowe łzy
tworzyły melodię
gry na fortepianie
ta ostatnia kropla
była ciężka
tak ciężka
że lód pękał pod stopami śpiewaka
nie uwierzysz
gdy krople wpadały do przestrzeni
krawędzie pęknięć zbliżały się do siebie
a on dalej śpiewał
zaraz lód był krystalicznie czysty
pozbawiony rys
nikogo wokół nie było
tylko lód
on stał tyłem do mnie
ja
gdy się odwrócił
obudziłam się
a na szafce
było kilka kropel
zimnych i chłodnych
idę dziś na lodowisko
w sukience z białymi koralikami...
nonsens? czy przepowiednia?
Klaudia Gasztold
