Bez
może przynieść kłopoty...
Bezapelacyjnie wiersz napisać trzeba
i bezboleśnie wznieść się do nieba
bezczelnie też mówić,że arcydzieło,
choć to bezdennie głupio się zaczęło
ale nic dziwnego,gdy tu bezhołowie
bezimiennie hula w rymującej głowie
bezkarność rozzuchwala niby poetę,
bezkonkurencyjny jest,czeka na fetę.....
ale bezkonfliktowo,choć było trudno
zaproponowano mu wyspę bezludną,
bezlitośnie o wierszach i bezładnie
/choć beznadziejne/ mówią,że ładne,,
bezpośrednio więc idą do krytyka
a on,bezstronny,błędów moc wytyka
poeta bezradny,z zamętem w głowie,
bezszmerowo znika,nic już nie powie..
bezwarunkowo to czas nieprzyjemny
a do tego,biedak,pozostał bezżenny...
