okno
co strugał anioł
na przemian z diabłem
nie jedną poczuło kroplę
ciężką lub lżejszą od chwili
nie jedno ramię objęło słoneczne
przez nie na świat
kwiatami usłany
nie jedno oko patrzyło
a noc przez grube szkło
liczyła niespokojne sny
zastukał wiatr o zmierzchu
by świtem powitać ciszę
oparta książka o szybę
opowiada bajkę
jak to wiersz powstał
gdy niczego wokół nie było
tylko sam ze sobą człowiek
i na oścież otwarte okno
Klaudia Gasztold
