Wspomnień czar
z rozczuleniem.
Różnie było, ale beztrosko
się żyło.
Przyjaciół mnóstwo miałam.
Wesoło czas spędzałam.
Wędrowaliśmy po kraju
z plecakiem.
Zdarzało się, że jedliśmy tylko
chleb ze sztucznym miodem.
Nie przeszkadzał chłód,
ani brak wygód.
Nawet przeciekający namiot
nie psuł humoru.
Było moc życzliwości i wigoru.
Cieszyły drobiazgi, piękno przyrody.
Przy ognisku z gitarą gawędziliśmy.
Mimo upływy tak wielu lat
pozostał na zawsze wspomnień czar.
Było radośnie i szczęśliwie.
Cały czas trwa wędrówka przez życie.
Przynosi nowe obowiązki, wrażenia,
nowe marzenia do spełnienia.
