Sprzedajni
ci co im Helmut kiwał palcem.
Myśleli że już będzie bliżej
do gór ze złota i pałacy.
Wnet czarne gwardie spięły pasy
by naiwniakom wskazać trony.
Na których dawniej siedział Chasyd
a przyklaskiwał mu brat Borys.
I tak ekipa od Kossaków ,
Mickiewiczów, innych wieszczów.
Z minami jak u Sybiraków,
straciła klucz do seks pieniędzy.
Gdyby na szlakach krzyżom spokój
dali sprzedajni popaprańcy,
niejedno obce, wredne oko,
przed orłem by musiało tańczyć...
