Nie jesteś
Blask oliwki w słońcu, błysk w oku przy VHS
Bikini, apartamenty, aksamitne głosy, kadry
Jeszcze pokazujące niewiele. Zaraz się zacznie
Piękne kobiety, umięśnieni mężczyźni. Relacje
Pokazujące coraz więcej, w toni falujących ciał
Coraz dynamiczniejszych oddechów, oddanie
Zawsze z uśmiechem, przymkniętymi oczami
Rozchylone usta. Pozy dla niej. Dla niego
Jest dobrze. W odgłosach. Efektach. Kadrze
Lubią to. Widać że są zadowoleni. Ale akcja
Jak między kobietą a mężczyzną. W fabule
Bez fabuły. Liczy się akcja, reakcja, efekt
W ładnym kolorowym pudełku. Dlaczego
Nie jesteś jak one? Zawsze piękne, opalone
Uśmiechnięte. Oddające się bez reszty
Dlaczego nie chcesz byśmy robili co oni?
Być posłuszną, na każde moje skinienie
Nie wydajesz odgłosów jak one na ekranie
Dlaczego nie chcesz być przedmiotem?
Do realizacji zaspokojenia emocji z VHS
Przecież pokazują to co możemy robić
I to jest piękne. Różowy świat marzeń
Koniec filmu, kaseta wychodzi z odtwarzacza
Zwykły dzień. Złudzenia pozostały w głowie
Nie jesteś piękna. Opalona. Zgrabna
24/7 na moje skinienie do oddania się wszędzie
Nie jesteś przedmiotem. Lalką. Jesteś kobietą
Tak miało być. Gra. Reklamacje do pudełka VHS
Do życia. Gdzie nie jest tak jak w filmie
