Przelot
Czyli mnie
Bo poczułem się przez to
Że żyję
Kiedyś byłaś tłem, potem
Uczyniłaś nim resztę
Otworzyłem się przed sobą
z westchnień
Otworzyłem się przed tobą
wreszcie
Jak otworzysz się przede mną - wejdę
Będąc coraz bliżej
zachodzimy coraz dalej
Zalazłbym ci za skórę
Po to by się w niej schować
I kiedy słowo staje się ciałem
Przechodzimy od słowa do słowa
Przed oczami przeleciało
mi życie całe
O nas samych, bo w tobie
Się zajebałem
