anty- rama
gdy przychodzimy na świat
zdzieramy się na strzępy
wiele razy!
lustra w sali zdarzeń
tak ulotne- w tkanej iluzji
przybywasz- odchodzisz
nie ogarnia umysł
lecz pojmuje serce
w nieskończonej sztuce teatru
bez wykluczeń z wątpliwościami
gdzie wszystko płynie
nic nie stoi w miejscu
na jawie w myśleniu
widzi się to w co się wierzy
jak kukła w baśni
to co mam to odrobina ale więcej niż nic
każdego dnia!
w śmiechu- smutku
w odosobnionym żalu
w drodze do domu widzę
świat innym kształtem serca.
