X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Poncjusz Korneliusz

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2023-01-07 11:43
Korneliusz darował życie
zielonej gąsienicy,
a mógł przecież tylko
obmyć dłonie nie znajdując
w niej winy,
i wbić w nią wykałaczkę
czekając aż umrze.

Nie miałbyś nad nią władzy Korneliuszu,
gdyby Ci jej nie dano.

Cóż żeś więc podarował?
Wszak życia dać nie możesz,
tym bardziej też go komuś wrócić.
Jakąż wygrałeś w sobie walkę
filozofie z przedsionka szczęśliwości?

Uśmiechnął się diabeł spadając z nieba.
Celem walki jest zwycięstwo,
a zło samo w sobie jest już porażką.
Nie może więc stanąć do konfrontacji.
Cóż więc wybierałeś Korneliuszu?
A może pozostałeś dobrym...
Poruszyło się Niebo i Ziemia, byś Ty
stał niewzruszony.

W tej samej godzinie: w Zielonej Górze
zadzwonił dzwonek w oknie
życia.
Na Srebrnej Górze w Krakowie
eremita kameduła padł twarzą
na zimną posadzkę kościoła
przepraszając Boga za grzechy księży,
którzy molestowali nieletnich.
W Trybunalskim Piotrkowie
pijany ktoś opuścił rękę
nie uderzając płaczącego syna.
W Ustce na plaży
tuż pod gwiazdami
postanowiła w ostatniej chwili czyjaś żona
nie oddać się amantowi
z pobliskiej dyskoteki.


Zło już dawno przegrało,
tylko wciąż mało mi wiary,
by wybierać większe dobro.

Kurczę się w sobie i rozciągam
myśl w modlitwie
jak gąsienica na stole obok
książki prawie modnej —
nihil novi
Powyższy wiersz jest jedynie nieudolną próbą kontynuacji rozważań na temat wyboru pomiędzy dobrem a złem, a raczej wyboru większego dobra, które w każdej chwili dokonuje się w człowieku, a który to temat podchwyciłem od znakomitego poety z naszego portalu Kornela Passera. Zachęcam do lektury jego wiersza pt. "***(siedziałem w cieniu...)"
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
3 razy

Oceny tego wiersza są jeszcze niewidoczne, będą dostępne dopiero po otrzymaniu 5-ciu ocen.

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


naskraju*<sup>(*)</sup>
naskraju*(*)
2023-01-13
Władza nie zawsze jest po stronie słabszych. Często mocniejsi kreują wizje świata. bez głębszego zastanowienia sie nad jego istnieniem. Gąsieniczka znalazła sie tam przez przypadek, przez grawitację i być może przez swoją nieuwagę. Spadła i co dalej?
Nic nowego? Otrzymała kolejna szansę od człowieka i kolejny czas na wędrówkę, na szczyt z którego spadła, by tam owinąć w kokonie nowe życie. Czy przetrwa?
W kolejnych częściach moralizujesz i poruszasz niebo i ziemię i na kanwie zła stawiasz ten mit, o dobroci dla maluczkiego stworzenia. Który jest ogromem wartości dla pokazania czym, kim jest władza. Mając w ręku narzędzia, możemy wybierać pomiędzy złem, a dobrem, tylko nie rozumiem dlaczego stajemy przed tym dylematem? Przecież jesteśmy ponad gąsieniczką w myśleniu.

Pozdrawiam serdecznie


Ambrosio
2023-01-14
Prawdopodobnie właśnie dlatego stajemy przed tym dylematem, że uzyskując świadomość - nazwijmy to umownie - "wyższości społecznej" odczuwamy równolegle odpowiedzialność za te kawałek rzeczywistości, w którym się znajdujemy. Ważymy możliwe konsekwencje pomiędzy wyborem dobra lub zła.
Pozdrowki

Elżbieta
Elżbieta
2023-01-07
Jestem zachwycona Twoim wierszem... podchwyciłeś myśl na gorąco i wyszło pięknie! Z podziwem!
Hej ho


Ambrosio
2023-01-08
Elu, dziękuję Ci serdecznie. 😊 Niedzielnych zachwytów dobrem Tobie życzę! 😊 hej ho! 🙋‍♂️😃

Elżbieta
2023-01-07
:)⭐🍀🤗

Kornel Passer
Kornel Passer
2023-01-07
Czasem, patrząc w swój umysł i panujący tam chaos, obawiam się swoich wypowiedzi. Przeszedłem w ciągu kilkudziesięciu lat przez wiele krain duchowych i intelektualnych, szukając , znajdując, gubiąc i znowu znajdując. Przez wiele lat fascynował mnie buddyzm , zanim nie spostrzegłem, że jest on całkowicie (powtarzam: całkowicie) sprzeczny z chrześcijaństwem. Moje chrześcijaństwo to też niezła historia, ale zostawmy to. Piszę to , bo w tym trudnym temacie , w którym porusza się Twój wiersz łatwo o miny i potknięcia. Już zakres „władzy, który nam dano” (druga „strofa” Twojego wiersza) budzi niemało wątpliwości i temat wystarczyłby na elaborat. Wspomnę tylko, że blisko mi do filozoficznego determinizmu, a w teologii do predestynacji Kalwina , co oczywiście ma prawo budzić zgrozę. A jednak pytanie się narzuca, na ile „podłączamy się” pod zło kosmicznego pochodzenia (upadek) , a na ile jesteśmy autonomicznie za nie odpowiedzialni? Władza nad życiem gąsieniczki niekoniecznie musi być rozumiana jako wolna wola w zakresie wyboru miedzy dobrem i złem. (śmierć albo życie). Może moja władza polega tylko na władzy „przekazaniu” zła dalej. Jeśli natura jest zła i rządzi się zasadą „silny zabija słabszego” , to ja mogę siebie postrzegać jako wykonawcę prawa natury. Oczywiście na pewno rozumiesz , że ja nie idę tą drogą , ale sama możliwość istnienia takiej opcji jest męcząca.

Słusznie i bardzo trafnie wskazuje Twój wiersz, że zwycięstwo peela w moim wierszu polegające na „darowaniu” życia gąsieniczce było iluzoryczne i raczej mogło posłużyć tylko do poprawienia humoru poecie . Niczego nie mogłem darować , a nie zabierając życia, na jaką chwałę zasłużyłem? To głębokie spojrzenie świadczące o Twoim duchowym życiu. Dobro siedziało sobie spokojnie pod tym starym cyprysem , a umysł poety wyprodukował sztuczny dylemat moralny , i to jeszcze takiego rodzaju, że mógł z łatwością w nim okazać się tym „dobrym” , no i okazał się. Nieźle mnie zagiąłeś! Składam pokłon.

Niestety nie mam jednak przekonania , że zło dawno przegrało. Zło , jako mniejsze dobro , niekoniecznie do mnie trafia. Dopóki wciąż będziemy potrzebowali wiary (która jednak nie jest „oglądaniem” , mówiąc językiem biblijnym), by nie patrzeć w oczy kosmicznej pustce tylko widzieć Nową Jerozolimę, tak długo absolutne NIC czyli ZŁO , będzie nad nami wisiało.

Twój wiersz zawiera więcej wątków niż mogłem poruszyć w tym komentarzu , może jeszcze tu wrócę… Pozdrawiam.


Ambrosio
2023-01-08
Tak sobie teraz pomyślałem Kornelu, że różnic oczywiście można by tu pomiędzy naszymi podejściami do życia i świata, do rozumu i wiary wymieniać całą długą listę. Chciałbym jednak przytrzymać się tego, którego Imię zdaje się być dla nas punktem stycznym. Chrystus Jezus. Więcej! – nasze osobiste z Nim spotkanie. Doświadczenie Tego, który niewątpliwie Jest Dobry. Pozwolę sobie na alegoryczną myśl. Między poszukiwaniem odpowiedzi w rozumie, intelekcie, w myśli a doświadczeniem wiary człowieka zachodzi (jak dla mnie) zależność podobna do wędrówki Żydów przez pustynię do Ziemi Obiecanej. Szli wszyscy razem, ale trud każdy ponosił osobiście. Wszyscy jesteśmy obowiązani poszukiwać odpowiedzi na pytania, które się w nas rodzą, ale każdy z nas podąża w tym drogą właściwą jedynie sobie. (nasze dwa życia, jak już wspomnieliśmy wcześniej, doskonale to obrazują). Obserwujemy innych, korzystamy z cudzych doświadczeń, podpatrujemy, słuchamy, wspieramy się na kimś. To wszystko jest piękne. Są tacy, którzy poszukują głębszych odpowiedzi, także po to, by inni mogli z tego skorzystać. Mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że Ty jesteś takim poszukiwaczem Prawdy. Są też tacy, którzy nie mają na tyle zdolności, by widzieć aż po horyzont. Dochodząc więc do kresu swych sił intelektualnych ufają i wierzą. Być może i ja jestem takim słabym intelektualnie ogniwem. Siła ludu, który prowadzony jest przez Tego Który Jest polega właśnie na wspólnotowości. Dzielimy się nie złem, nie zawiścią, zazdrością i nienawiścią, ale właśnie Dobrem i miłością. Poszukujemy Dobra i o nie pytamy. Zło jest zaprzeczeniem tego pierwszego. Nie stoi na równi z Dobrem. Chce takie być, więc posługuje się kłamstwem, żeby zbudować wokół siebie aurę wielkości. Nie musimy o nie pytać i go szukać. Ono nam się samo będzie naprzykrzało.
Znów pootwierały się kolejne drzwi i okiennice pięknych tematów. Dobrze mi się z Tobą wymienia te nasze myśli, choć chciałoby się trochę więcej mieć miejsca i czasu, i możliwości. Muszą nam starczyć te pojedyncze zdania, z których dalej możemy podchwytywać punkty startowe dla osobistych rozważań i poszukiwań.
Spokojnej niedzieli Tobie życzę! Hej ho! 🙋‍♂️🙂

Kornel Passer
2023-01-07
Moja świadomość w temacie Zła funkcjonuje w pewnym rozdwojeniu, które z mojej perspektywy jest konieczne, bym mógł logicznie wypowiadać się o świecie jako o całości, bez zawężania swojego patrzenia wyłącznie do perspektywy, jaką daje wiara. Z jednej strony wierzę w ofiarę Chrystusa , ale z drugiej strony nie odrzucam myślenia o świecie jako o całości, a uczciwość intelektualna wymaga ode mnie przyznania , że wiara jest tylko wiarą („gdyż w wierze , a nie w oglądaniu pielgrzymujemy”) i niestety istnieje logiczna ewentualność , że wiara nasza jest tylko płonną nadzieją. Wiara nie ma bowiem cechy pewności matematycznej, lecz pozostaje „pewnością tego, czego się spodziewamy i przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy”. Już to, że znajdujemy się w takiej sytuacji wystarczy, by zło mogło sobie ładnie hasać po umyśle. Co do samej ofiary Chrystusa, to zgodnie z moją wiarą , działa ona w stosunku do tych „…którzy Go przyjęli, którzy wierzą w imię Jego. Tym dał prawo stać się dziećmi Bożymi” Jana 1:12. A więc nie wszystkie boże stworzenia zostają objęte usunięciem zła lecz ci, którzy doświadczają daru wiary. A więc nawet gdybyśmy spojrzeli na świat wyłącznie z perspektywy wiary, Zło i tak ciągle ma się dobrze. Moja wiara jest uformowana przez Biblię , więc ma inne odcienie od Twojej.

Ambrosio
2023-01-07
Dziękuję Kornelu za Twoje wielkie słowo komentarza. Jesteś mądrym człowiekiem i doskonale przekazujesz swoją wiedzę. Chce się Ciebie czytać i słuchać, by w ciszy własnego ja poddawać pod rozwagę poruszane kwestie.

Dużo by tu pisać i mówić, jak sam słusznie zauważyłeś. Myślę, że jako poeci jesteśmy obowiązani od czasu do czasu podnosić ważne egzystencjalno-moralne tematy. Także temat wiary albo niewiary. Ty, jak mniemam, co również ująłem w moim wierszu, jesteś mocno ugruntowany na płaszczyźnie wiedzy filozofocznej. To widać w Twoich wypowiedziach. Stąd też właśnie doskonale się Ciebie słucha tudzież czyta. Teologia z kolei jest kolejną wielką dziedziną nauki, która wykracza właściwie poza nią samą. Musi to czynić, bo inaczej nie mogłaby się zwać nauką o Bogu, który przecież nie daje się w pełni poznać jedynie naukowo.

Chcę też Tobie podziękować za Twoje świadectwo własnego życia, które ująłeś we wstępie swojego komentarza. W tym sensie doświadczenia życia myślę, że jesteśmy do siebie nieco podobni. Zresztą wielu jest tu nas poetów z podobnymi historiami dziejów wędrownych poszukiwań siebie i Boga. Uśmiechnąłem się czytając, że przeszedłeś wiele krain szukając, znajdując, gubiąc itd. To jest piękne! Podobnie widzę własne dotychczasowe i obecne życie. Poszukiwanie na płaszczyźnie intelektu oraz ducha, a więc wiary sprawia, że stąpamy chyba po bardzo świętej ziemi tego świata.

Z wcześniejszych już wypowiedzi pod innymi wierszami wiem, że identyfikujesz siebie jako protestanta. Dziś wspominasz o bliskości nauki Kalwina w kwestii predestynacji. Moja twórczość oraz moje rozważania, jak nie trudno jest zauważyć ściśle są związane z katolicką doktryną wiary. Nie jestem wyuczonym teologiem ani filozofem. Poszukując odpowiedzi na nurtujące mnie pytania czasem zaglądam do ksiąg mądrych umysłów związanych ze wspomnianymi dziedzinami. Bardzo mnie cieszy, że powstała taka sytuacja, że w tych dwóch aktach wierszy i komentarzy możemy na tym portalu w nieco szerszy sposób zachęcić siebie i innych do podjęcia głębszych rozważań i do podjęcia próby poszukiwania w literaturze tematu kolejnych wątków.

Odnosząc się już bezpośrednio do treści naszych wierszy: moje zanurzenie w katolickiej koncepcji Zbawienia myślenie o Mesjaszu Jezusie, odzwierciedla się w słowach z wiersza, że oto zło dawno już zostało pokonane. W tym kontekście myśli i wiary podążam dalej w swoich rozważaniach. Zło krąży po świece chcąc zatracić człowieka, by nie korzystał on z łaski płynącej od Boga. Natomiast w perspektywie ostatecznej zło od momentu krwawej ofiary Mesjasza na Krzyżu zostało definitywnie przezwyciężone. Dlatego też dalszą mają myśl formułuję jako wybór pomiędzy większym dobrem. Nie znaczy to, że zło już nie istnieje. Nie znaczy to również, że jest ono statyczne w relacji do człowieka. Na nasze nieszczęście jest ono osobowe i inteligentne w postaci Szatana. Swoją myślą jednak sugeruję, że życie ludzkie i jego losy nie zależą w gruncie rzeczy od aktu odrzucenia zła, ale od aktu wyboru dobra, nadto – od aktu wyboru większego dobra. Sugeruje to przyjęcie w mojej wizji rzeczywistości, że i człowiek i świat z natury stworzenia są dobre.

Ciekawie byłoby podyskutować podczas spotkania w realu. Komentarze bądź, co bądź ograniczają nasze możliwości wypowiedzi tutaj. Cieszę się jednak na tę naszą nieco dłuższą wymianę myśli. Jak widać tematy wciąż otwierają kolejne płaszczyzny. Piękne to jest, a tym bardziej, że wszystko zaczęło się w poezji.

Dzięki, że jesteś Kornelu! hej ho!

Mitylene
Mitylene
2023-01-07
Ciekawe refleksje snujesz w tym wierszu. Walka dobra ze złem to częsty motyw w literaturze. Pasjonuje nas ludzi od wieków, bo tak bardzo pragniemy ją poznać. ..a ona przycupnęła przy nas cichutko, już dawno...tylko nieliczni potrafią zatrzymać się w pędzie życia i pozwolić jej się odkryć...


Ambrosio
2023-01-07
Dziękuję, za Twój komentarz. 😊 Myślę, że każdy z nas zastanawia się nad kwestią dobra i zła. Trochę może robimy to nieśmiało, ale jest to nieunikniony dla nas temat. Dzięki, że jesteś! hej ho! 🙋‍♂️😊


Pokaż mniej


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności