X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

München (styczeń '23)

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2023-01-14 10:49
Między szklanymi domami
i witrynami markowych sklepów
wciąż te same średniowieczne
krzyki błąkających się demonów.

Betrunkene królowie świata,
damy dworskie z podartymi Strumpfhosen,
tureccy zdobywcy Zachodu,
oświetlone wieże kościołów.

Moja mniszość skuliła się w sobie.
W sercu zakłuło, z ust popłynęło ciche:
《Jezu, ufam Tobie...》
Środek nocy narzucił na to miasto
płaszcz opętanego władcy piekieł.

Biegiem przedostałem się do samochodu.
Cisza.
Najpierw modlitwa za ten poraniony świat
— za ludzi bez miłości.
Czas układał się znów w spokojną melodię
bezdźwięcznego trwania.

Zaczęła powracać pustynia.
《Nie pasuję już do tego świata,
ale niech będzie wola Twoja》

Wyszedłem z auta na ulicę.
Idę, wzrokiem szukając tych,
którzy również wzrokiem proszą
o modlitwę
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
8 razy
Treść

6
6
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
1
5
7
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


naskraju*<sup>(*)</sup>
naskraju*(*)
2023-01-22
Czasy nieciekawe i nie przynoszą jakiejś poprawy na lepsze. Monachium miasto z przeszłością i pewnie bez znaczenia dla przyszłości. Czy możemy popatrzeć wstecz, by zrozumieć co jest przed nami? Codziennie widzę na moich ulicach ludzi zmęczonych, którzy przestali wierzyć w lepsze czasy. Widzę szarość w oczach i poniekąd ból i rezygnację z życia. Też lubię nocne obrazy gasnących okien i nocne szepty rozmów niedokończonych dziennych spraw.

Pozdrawiam i spokoju

Moona
Moona
2023-01-14
W sercu raczej /zakłuło/ chyba.
świat nie napawa optymizmem, a z drugiej strony nie dzieje się nic innego niż przewiduje Słowo...
Pozdrawiam :)


Ambrosio
2023-01-17
Dziękuję, że wylapałaś. 😊 Świat nie napawa optymizmem, to fakt, ale my możemy! 😃 hej ho! 🙋‍♂️😊

Turkusowa
Turkusowa
2023-01-14
Znakomita poezja, nie sposób przejść obojętnie obok tego wiersza. Bardzo realistycznie oddałeś nieco mroczny klimat miasta, poranionego świata, i to poczucie niedopasowania... Do tego jakże ważne oparcie w wierze.
Pozdrawiam serdecznie


Ambrosio
2023-01-17
Dziękuję Turkusowa Poetko za przemiłe słowa. 😊 Pozdrawiam Cię, hej ho! 🙋‍♂️😃

Elżbieta
Elżbieta
2023-01-14
Nigdy nie lubiłam miasta nocą, zdarzały się sytuację, kiedy widziałam je w tej odsłonie i miałam wrażenie, jakby było zaludnione ludźmi zupełnie innej "kategorii", wiem że to słowo źle brzmi w odniesieniu do ludzi! Jakby nocą budziły się demony, za dnia gdzieś ukryte!
W Twoim wierszu odnajduję podobne emocje, Ty próbujesz na swój sposób, przez swoje życie duchowe, mierzyć się z nimi, a ja uciekam...
Bardzo ciekawy jest Twój wiersz!
Serdeczności Ambrosio!:)⭐🙋‍♀️🍀


Ambrosio
2023-01-17
Dzięki Elu, że jesteś! 😊 W nocy faktycznie wszystko wygląda zupełnie inaczej. Noc jednak również jest częścią nas, naszego świata. Hej ho! 😊🙋‍♂️

Precious
Precious
2023-01-14
Łukaszu, Twój świetny wiersz bogatszy jest w treść i rodzi wiecej refleksji niz mogę to tu i teraz przetrawić. Musze Ci jednak powiedzieć, że czytajac to jakbym Cie tam widział i po troszę czuł co czułeś. A juz jak poczytalem komentarze, to zrobiła mi się kolejna porcja ciekawej treści. Coż, dobry wiersz przynosi ciekawe rozważania.
Pozdrowienia.


Ambrosio
2023-01-17
Dzięki Piotr! Na tych krzaczastych zdjęciach może nie wyglądam, ale właściwie to jestem wrażliwym facetem, więc czasem nawet takie spacery, na których dostrzegam się dużo więcej po prostu w pewien sposób bolą serce mężczyzny. Hej ho! 🙋‍♂️😊

Grzegorz67<sup>(*)</sup>
Grzegorz67(*)
2023-01-14
Do córki kiedyś trafiłem w Berlinie, na złamanie karku gnałem z powrotem do Polski... inny świat.

Pozdrawiam Ambroży czy Łukaszu jak niektórzy mówią.


Ambrosio
2023-01-17
Berlin... ech... Nie dość, że moja rodzinna miejscowość mieści się na zachodzie Polski, a więc bliżej stamtąd do Berlina niż do Warszawy, to jeszcze spędziłem swego czasu kilka długich miesięcy w tym mieście. Właściwie, to ja zawsze Berlin i Warszawę uważałem za podobne miasta, jeśli chodzi o syf. To jednak chyba jest domeną wszystkich wielkich miast (o ile przyjąć, że Warszawa jest wielka). W temacie "inny świat"? Faktycznie jest inny i raczej nie ma co wartościować czy tu czy tam lepiej. Mi jest po tej stronie Odry dobrze. 😊 Hej ho!🙋‍♂️😃

Marek Żak
Marek Żak
2023-01-14
Kiedyś bywałem częściej, ale ostatni raz ze 4 lata temu, w czasie syryjskiej emigracji. Miło wtedy nie było. Monachium lubię, bo duże miasto, ale nie za duże, do Alp blisko. Wiersz ciekawy, refleksyjny, no i czuć real. Pozdrawiam


Ambrosio
2023-01-17
A ja bywam, bywam... 😉 Dzięki, że jesteś! Hej ho! 🙋‍♂️😃

Kornel Passer
Kornel Passer
2023-01-14
Ile myśli przychodzi do głowy po lekturze Twojego wiersza. Zgiełk miasta jako obraz piekła. Londyn z małoletnimi prostytutkami w czasach Blake'a , "bezprizorni" Moskwy i Petersburga, tysiące bezdomnych na ulicach Los Angeles , kapiące od luksusu sklepy Manhattanu ... Miasta molochy to wytwór naszej cywilizacji , a jej upadek ukryty był już w jej początkach. Czy Kościół "upaństwowiony" zachował siłę przyciągania? Czy może dołącza do ogólnego obrazu zgiełku świata? Czy sól ziemi zwietrzała istotnie i nie ma już smaku ? Nie mamy innych miast, jak tylko takie jak w Twoim wierszu. Trudno być tym, który ma dać świadectwo, że jest inna droga, ale właśnie takich ludzi potrzeba , jak wody na pustyni. Czy Kościół wykorzystał okazję, by dać świadectwo innej drogi? Czy raczej pokazał , że trzeba walczyć rozpychając się łokciami, na wzór tego świata ,rodem z miast molochów? Schronienie duchowe jest dostępne dla nielicznych , ale jestem głęboko przekonany, że droga chrześcijańska nie tylko nie zaginie w zgiełku molochów, ale odwrotnie, odrodzi się wtedy , gdy już nie będzie kojarzona z establishmentem kościelnym , ale z osobistym wyborem Prawdy. Takie mam mysi i nic na nie poradzę. Wiersz , jak wszystkie Twoje , które czytałem , znakomity. Pozdrawiam serdecznie.


Ambrosio
2023-01-14
Dziękuję Kornelu za Twoje słowo. Już poniżej napisalem nieco o okolicznościach powstania tego wiersza. Masz rację przywołując obrazy z wielkich miast świata. To doświadczenie wielkich, znanych miast z ogromnymi historiami jest naprawdę z jednej strony zachwycające i fascynujace, a z drugiej przerażające. Po ulicach naprawdę wałęsają się demony. Ja podczas mojego dzisiejszego spaceru nocnego rzeczywiście mdulem się za tych, których mijałem, za ludzi, którzy stąpają poboczem wiary, a nawet skrajem piekła. W ogóle w ostatnim czasie moje duchowe życie zaczęło trochę kręcić się wokół tematu ludzi narażonych na zatracenie. Nawet podjąłem już pewna inicjatywę w kierunku grupy modlitewnej w konkretnych intencjach właśnie za tych, których być może uda się jeszcze wyrwać ze szponów Złego. Ale zagalopowałem się trochę za głęboko w moje wewnętrzne życie. Wracając, jeśli chodzi o sprawę Kościoła, to żywię głęboka nadzieje i wiarę, że ta łódź nie zatonie, że pomimo mocnego przeciekania i pękania ona dopłynie do brzegu, a na niej wielu, którzy wytrwają w godzinie największej próby. Pouczające są poniekąd takie nocne spacery. Można zauważyć wiele. Ja trochę odwykłem już od wielkich miast. Moja pustynia na wsi jest totalnym przeciwieństwem tego, co wczoraj ujrzałem.
Jeszcze raz dziękuję za Twój komentarz. Pozdrawiam, hej ho! 🙋‍♂️😃

Mitylene
Mitylene
2023-01-14
Jak zwykle ciekawie u Ciebie Ambrosio. Naszkicowałeś ponure miasto, któremu umknęły gdzieś wszystkie ważne wartości. Ja odkryłam już dawno, że " nie pasuję już do tego świata"...Świata, gdzie na piedestale triumf świecą obce mi wartości, których po prostu nie rozumiem i w głowie mi się nie mieści , że my ludzie taki durny świat sobie kreujemy.... Pozdrawiam Cię serdecznie :)


Ambrosio
2023-01-14
Ten wiersz jest bardzo świeży. Dziś w nocy poszedłem na spacer po centrum Monachium. To miasto jest piękne. Zachwyca. Szczególnie te wiekowe świątynie oraz kamieniczki. Ciasne uliczki na Starym Mieście. Jednocześnie jednak jest to przerażające miejsce. Ludzie dziwacznie powykrecani fizycznie. Krzyki, hałasy, wulgaryzmy (również po polsku). Wielu pijanych. W zakamarkach śpiący na ziemi w mrozie bezdomni. W głowie się kręci od tego wszystkiego. Naprawdę można się poczuć jakby się było na planie filmu o średniowieczu. Zabrakło mi tam tylko jakiegoś zakonnika w habicie z Krzyżem w dłoni. Siebie więc jako podmiot liryczny wpisałem w moim wierszu w tym charakterze.
Dzięki, że jesteś! Hej ho! 🙋‍♂️😊


Pokaż mniej


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności