Życie miało smak
Do pełni szczęścia
Wystarczył
Kawałek słodkiej czekolady
Czasami mleczna
Czasami orzechowa
Nigdy gorzka
Życie miało smak
Słodkich owoców
Zrywanych
Na wakacjach u babci
Chociaż się starałem
Zdarzało mi się zerwać
Pół słodka śliwkę
I tak była pyszna
Życie miało smak
Nie trzeba bylo
Posiłku ni napoju
Wystarczył
Kobiecy miodny głos
Tony niskie i wysokie
Nuty słodkie i słodsze
Życie nie ma już smaku
No chyba że piasku
Z ziarenkami drobnymi
Co w usta wchodzą
Skrzypią,
Trzeszczą
Szeleszczą
Życie nie ma już smaku
No chyba, że wiatru
Co sól niesie
Która aż pali
Wypala
Wypaliła
Bolesne rany
Nie języka
A serca
Życie nie ma już smaku
No chyba, że whiskey
Jej dębowy smak
Rozpuszcza ból
Jak kostki lodu
Uderzane o
Wnętrze szklanki
Stuk
Stuk
Stuk
Życie nie ma już smaku
No chyba, że rycyny
Kosztowana po trochu
Zabija
Bije
Zabiła
Została
Wiórowa trumna.
