Kwiaty miłości
Gdy łza Twoja klątwy z tej ziemi wypędzi
Zapłaczmy - jest nad czym - niepojęta nędza
Oczyść przebaczeniem - gruz i chwast wytępmy
Kwiat co swym zapachem będzie wielbił Ciebie
Oczyszczany rosą - Twym czystym spojrzeniem
Niech wyrośnie z gleby spulchnianej cierpieniem
Pośród innych roślin - kiełków Twych słów świętych
Niech pocałunkami promieni wieczności
W ich kierunku wzrasta śpiewając modlitwę
Kwiat co mękę Twoją przeżywa dogłębnie
Wie co to kenoza i świata obelgi
Niechaj Serce Twoje serca nam rozpali
Aby schyłek czasów zapachniał kwiatami
By zasiew Słów Bożych - gdzie one wzrastały
Pośród bezbożności był świadectwem dla nich
