Bywam nocą w lesie i właśnie tak tam jest. Klimat oddany doskonale. Wilków się boję. Pozdrawiam cieplutko i dokladam księżycowi dużo gwiazdek do towarzystwa.
Wiesz, Lariso,
zawsze podziwiam Twoje haiku za delikatność obrazów – w Twoich wierszach widać mrok i tajemnicę, czające się odbicie wilka.
Pierwsze skojarzenie, które dziś miałam, czytając Twoje haiku, to moja przyjaciółka z dzieciństwa, która miała obsesję na punkcie nocnych krajobrazów. Od razu poczułam, że wilk wraz z księżycem będzie mi się już chyba na zawsze z nią kojarzył.
Każde z tych haiku jest dobre, choć przyznam, że nie są to najlepsze, jakie miałam okazję czytać w Twoim wykonaniu. Ode mnie ... kilka drobnych uwag, nad którymi pomyślałam, może nie tak precyzyjnie jak u Wandy...
„Żeremia” jest precyzyjne i trafne, ale może nieco wytrącać czytelnika z naturalnego rytmu. Osobiście nie mam z tym problemu, ale słowo to nie jest zbyt „osłuchane” i może być mniej przystępne w odbiorze.
„Piszcząca sowa” – czepiam się trochę, ale piszczenie kojarzy mi się bardziej z innymi ptakami. W przypadku sowy lepiej oddałoby rzeczywisty dźwięk użycie „pohukująca”, „huhająca” lub „gwiżdżąca”, w zależności od gatunku. Żeby odebrać je od razu trzeba znać się troszkę na ptactwie i wiedzieć jakie dźwięki wydają sowy - gaduły chroniące swojego terytorium.
Dodatkowo, w haiku 1–4 brakuje dla mnie wyraźniejszej wskazówki sezonowej. Taka informacja mogłaby wzmocnić atmosferę i jeszcze lepiej oddać klimat obserwowanej sceny.
Mimo tych drobnych uwag, Twoje haiku mają w sobie coś wyjątkowego – subtelny, nocny nastrój i obecność wilka przy księżycu zostają w pamięci.
Do Elżbiety: Kłaniam się, Droga Przyjaciółko:) Powiedziałaś dokładnie to, co powiedziałabym ja w odpowiedzi dla Nicotykanie:)
Serdecznie Cię pozdrawiam, Droga Elżbieto:)
Do Nicotykanie: Nicotykanie, pięknie dziękuję za szczegółowy, piękny komentarz:) Biorę sobie Twoje spostrzeżenia do serca:)
Moja odpowiedź jest taka, jak Drogiej Elżbiety. Nic ponad to, co wyjaśniła, Elżbieta, w sposób szczegółowy i fachowy, nie jestem w stanie dodać. Właściwie wyczerpała temat.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Nicotykanie:)
Dziękuję, Nicotykanie, miło mi czytać, Twoją odpowiedź i wyjaśnienia! Najważniejsze, że jesteśmy zgodne, co do wartości i wyjątkowości wszystkich haiku
Larisy.
Również uściski dla Ciebie:)
Wracając do tematu sowy — jak pisałam, wymaga to pewnej znajomości ornitologicznej albo kogoś, kto (tak jak Ty) usiądzie i sprawdzi. Sowy są „gadułami”, broniąc terytorium niektóre gatunki rzeczywiście piszczą czy chrząkają, ale nie jest to dźwięk prototypowo kojarzony z sową. Dlatego przy pierwszym czytaniu, bez tej wiedzy, obraz może zostać odebrany inaczej — stąd moja propozycja zmiany, której oczywiście nie narzucam.
Natomiast „żeremia”, jak pisałam, mnie osobiście nie przeszkadza. To była jedynie drobna uwaga do rozważenia — bardziej pod kątem szorstkości brzmieniowej tego słowa. Jest precyzyjne i trafne znaczeniowo, ale jego fonetyczna twardość może na moment wytrącić z płynności lektury, a w haiku rytm i dźwięk bywają równie ważne jak sens.
Co do słowa sezonowego — owszem, księżyc pełni tu funkcję kigo. Mimo to, w moim odczuciu, ciekawie byłoby wiedzieć, czy ten wilk samotnie stąpa po śniegu, czy po jesiennych liściach, albo czy trenuje młode z wiosennego miotu do polowań. W haiku bardzo cenię natychmiastowość obrazu — to pierwsze, zmysłowe „uderzenie”, które zakotwicza scenę w konkretnej materii świata.
Ale to są drobiazgi i moje własne odczucia czytelnicze — sugestie, nie zarzuty.
Ściskam ciepło :)
Przepraszam, Nicotykanie, że się wtrącę, przecztałam, Twoje uwagi do haiku, Larisy, a ponieważ lubię tę formę i sama w niej piszę, dlatego staram się czytać komentarze, bo na ich podstawie też się uczę.
Napisałaś odnośnie haiku 16, że nietrafnie zostało, przez Autorkę, użyte sformułowanie "piszcząca sowa", sprawdziłam, otóż sowy wydają wysokie dzięki, które można określić jako piski, tak jest w przypadku sowy płomykówki, sóweczki, również takie odgłosy wydają młode sowy np uszanki. Co do "żeremia", uważam, że słowo jest zrozumiałe i moim zdaniem nie ma powodu je zmieniać tylko dlatego, że nie jest osłuchane, w końcu o bobrach rzadko rozmawiamy, a w tym haiku, jest ono istotne.
Natomiast co kigo w każdym haiku jest księżyc (japoński: tsuki) to słowo sezonowe, które wskazuje na noc, a w kontekście japońskiej poezji, często kojarzy się z jesienią lub zimą.
Pozdrawiam serdecznie, Nicotykanie:)
Piękne są Twoje haiku Droga Lariso...
Według mnie każde jest świetne.
Jest tajemniczość, dzikość i nastrój panujący w pierwotnej kniei...
Najbardziej podoba mi się ostatnie.
Serdecznie Ciebie pozdrawiam:)
5/6🌟❄️🟠
Z serca dziękuję, Droga Olu:) Rozwiewasz chmury... zawsze wnosisz dużo światła:) Poprawiałam haiku, korzystając z cennych uwag Wandy, gdy akurat pisałaś komentarz u mnie:) Zapraszam Cię jeszcze raz na poprawione haiku:)
Serdecznie Cię pozdrawiam, Droga Przyjaciółko:)
Niesamowite, bardzo nastrojowe, piękne haiku. Jakbym czytała widząc z noktowizorem naturę leśnej nocy, jednocząc się z nią, jaką jest i jak zaskakuje. Każdy obraz na mnie działa tak, jak ma "olśniewać". No i wiadomo, że kocham wilki ;) Ale - mam nadzieję, że mi wybaczysz - pozostawię drobną uwagę do autorskiego rozważenia: czasowniki, imiesłowy, wyrażenia przyimkowe, przymiotniki... mogłyby eliminować nadmiar dopełniaczy (chwilami kaskadowych). Wysyłam Ci "próbki". Oczywiście 5/6. Pozdrawiam Cię najserdeczniej, Lariso :)
Ślicznie dziękuję, Droga Wando, za zdopingowanie mnie do oszczędniejszego operowania formą dopełniacza. Rzeczywiście, gdzieniegdzie tworzyły się "kaskady":) Za mało się pilnowałam:) Twój materiał był bardzo pouczający, za co jestem Tobie z głębi serca wdzięczna. Poprawiłam i myślę, że teraz jest dużo lepiej... tym razem bardzo się pilnowałam. Dziękuję za poświęcony mi czas i konstruktywną, dobrą krytykę. Należało mi się:):) Dziękuję również za przepiękny komentarz. Noktowizor jest strzałem w dziesiątkę!
Najserdeczniej Cię pozdrawiam i życzę spokojnego wieczoru!
A teraz, gdy już się troszkę dłużej zasiedziałam u Ciebie niż zwykle, mogę ocenić ostatni obrazek, który wywołuje u mnie lekki dreszczyk i zasługuje na gwiazdki obok lodowego księżyca...:)
Pięknie dziękuję za szczerość:) Nie ma powodu, by się obrażać, wręcz przeciwnie, haiku dostały jeden z dłuższych komentarzy dzisiaj od Ciebie:) Zazwyczaj piszesz jedno, dwa słowa, a dzisiaj cała wypowiedź:)
Serdecznie Cię pozdrawiam, Jovi:)
Pewnie nudzą Ciebie i irytują moje wpisy dotyczące haiku, ale cóż, próbuję zachować szczerość wypowiedzi, mimo panującej na portalu "towarzyszkości intelektualnej, którą zresztą poniekąd rozumiem. Z moim podejściem do haiku, nie pasuje mi gromadzenie serii tematycznych haiku, bo jest to zaprzeczeniem istoty haiku i zbyt dużym ukłonem w stronę literackości na wzór literatury europejskiej. W haiku nie chodzi bowiem o budowanie klimatu np wilczego, ale o jednostkowe, niepowtarzalne cięcie, otwierające umysł na jedność z tym, co istnieje. Doznania estetyczne i literackie wyławiane przez czytelników portalu jako zaleta haiku, dla mnie nie są istotne, chyba że interpretujemy haiku jako europejskie miniatury. Wybacz. Nie musisz odpowiadać na mój wpis i potraktuj go jako moje całkowicie subiektywne spojrzenie, z którym jak rozumiem się nie zgadzasz. Pozdrawiam serdecznie:)
Do Kornela: Kornelu, nie namieszałeś:)) Ja jestem osobą czynną zawodowo i nie mam aż tyle czasu i to fakt. I tak jestem czynnym czytelnikiem również na portalu, bo mam podzielną uwagę i taką pracę, że mogę sobie na to pozwolić:)
Natomiast masz rację, że żeby móc prowadzić takie dyskusje z wieloma użytkownikami pod wierszami, to byłaby to praca na pełen etat, a przecież mamy swoje rodziny, pracę i jeszcze inne zainteresowania.
Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miłą i ciekawą wymianę zdań/spostrzeżeń:)
Dziękuję za odpowiedź. Boję się, że coś Ci niepotrzebnie namieszałem. Bo zauważ, że z drugiej strony nie ma możliwości prowadzenia szczegółowej wymiany poglądów na kilka frontów (w sensie kilku użytkowników), bo wtedy trzeba byłoby to chyba robić na etacie:) Dlatego dobrze jest jak jest. :)
Do Kornela: Kornelu, dziękuję za Twoje wyjaśnienie przytoczonego przez Ciebie terminu "towarzyskości". Staram się wzbogacać swoje komentarze i zapraszać do dyskusji pod wierszami. Nie są to moje puste słowa, bo są tego dowody na portalu. Czytam wiersze, które komentuję i przykładam się do komentarzy:)
Kilka jaskółek wiosny nie czynią, parafrazując znane przysłowie. Wszyscy powinni chcieć te dyskusje prowadzić:)
Rozumiem jednak, że nie każdy ma na to czas albo podzielną uwagę. Lubię dyskusje merytoryczne i nie przeszkadza mi, gdy czytelnik wyraża swoje krytyczne zdanie, a jeszcze jeśli jest umotywowane to tym bardziej, bo można się odnieść.
Do mnie piszesz, to co Tobie nie pasuje w wierszu, a ja odpowiadam i dalej czytam Twoje wiersze, rób po prostu swoje jako czytelnik. Masz do tego prawo:)
Serdecznie Cię pozdrawiam:)
Do Staszka: Staszku, jesteśmy na portalu amatorskim, piszemy wiersze dla przyjemności:) Nie jesteśmy krytykami literackimi. Portal poetycki ma swoje zasady, które funkcjonują. Mamy do dyspozycji komentarz i gwiazdki albo sam komentarz albo same gwiazdki. Są czytelnicy, którzy chcą komentować i są tacy, którzy nie chcą. Są czytelnicy, którzy komentują i gwiazdek nie dają. Dla mnie najważniejsze jest, że czytają! Wiersze mają swój głos w przestrzeni wirtualnej.
Poza tym myślę, że możesz napisać mail do Adminów i podać swoje propozycje. Nie wiem, czy dyskusja pod moim wierszem jest dobrym miejscem? Pod wierszem jest miejsce na dyskusje/wymianę poglądów o wierszu:) Każda społeczność portalowa tworzy własny klimat portalu i od nas jako użytkowników zależy jaki klimat tworzymy. Tutaj jest bardzo dużo miejsca na dyskusje o wierszach... wystarczy tylko chcieć dyskutować merytorycznie:)
Serdecznie Cię pozdrawiam:)
Pozwalam sobie włączyć się do dyskusji.
Obydwoje przedstawiliście spokojne i merytoryczne zapatrywania – i jasne, że różne podejścia do haiku mogą się tu ścierać bez obrażania kogokolwiek.
Też uważam, że merytoryczna dyskusja na portalu powinna kwitnąć, a jest jej mało, bo system i obyczaj raczej ją zniechęcają: w kwestii „towarzyskości” zaczynam od administracji i mechaniki ocen – 1) przejrzystość ocen (kto i za co ocenia) ograniczyłaby „sympatie/antypatie” i przypadkowe hierarchie, 2) rozdzielenie ocen na treść i warsztat pozwoliłoby czytelnikom reagować na sens tekstu, a osobom mocniej „technicznie” nastawionym na formę; wtedy spór o idee byłby mniej odbierany jako „atak”, a bardziej jako realna rozmowa.
Do tego dochodzi ludzki czynnik: „mania empatii”, zachęcające zawyżanie ocen, łagodniejsze traktowanie niektórych autorów – sam się na tym łapię – więc tym bardziej przydałby się model, który premiuje argument, a nie atmosferę. Chciałbym, żebyśmy próbowali tu częściej: nie tylko „ładne”, ale też „dlaczego tak działa, a dlaczego nie działa” – bez personalnych etykiet i z szacunkiem dla odmiennych szkół czytania.
Ponieważ w temacie haiku chyba wszystko jest jasne, to chciałbym w paru słowach wytłumaczyć się z ”towarzyszkości”. Terminu tego użył przed wieloma laty Czesław Miłosz w swojej krytyce polskiej inteligencji twórczej, która, według niego, nie umiała toczyć rozwijających sporów intelektualnych, ale wolała w to miejsce rozmowy „przyjemne”. Dobra dyskusja nie może się w takich warunkach odbyć, bo przy braku zaprzeczeń rozmowa nie jest twórcza, skoro pozbawiona jest siły napędowej, którą najłatwiej wyjaśnia tzw. heglowska triada (teza, antyteza, synteza, która staje się tezą dla następnej antytezy). Prawie przy lekturze każdego wiersza pojawia się u mnie automatycznie przynajmniej jedna uwaga, które jednak zgłaszam bardzo rzadko, mając mało przyjemne doświadczenia portalowe, kiedy moje uwagi były odbierane jako „atak na świętą Częstochowę”. Dla mnie intelektualny spór o idee, nawet ostry, jest najwyższym wyrazem wspólnoty umysłów, które próbują urządzić się wobec pozaludzkiego chaosu. Pisząc o „twoarzyszkości” na portalu miałem na myśli mniej więcej to zjawisko, które tu objawia się prawie zupełnym brakiem tego rodzaju dyskusji, w których rozkwitałby spór intelektualny, a przecież należałoby oczekiwać, że wśród intelektualistów piszących wiersze taki spór będzie wręcz normą, a nie wypadkiem przy pracy. To tyle. Pozdrawiam
Zapomniałam dodać (bo jeszcze pracuję na laptopie... kończąc pracę zawodową i na chwilę przerwałam), że z przyjemnością odpowiadam na Twoje komentarza:) Każdy komentarz, nie tylko Twój... jest subiektywnym spojrzeniem czytelniczym:)
Dobrej nocy:)
Wręcz przeciwnie, Kornelu:) Nie nudzą mnie Twoje wpisy i tym bardziej nie irytują. Doceniam Twoją czytelniczą szczerość. Postaram się napisać albo poszukać w moich haiku, haiku z uwielbianą przez Ciebie 'zenicznością' jeżeli wybiorę jakieś, które wpasuje się chociażby w 40% twoich oczekiwań to opublikuję, a jeśli nie mam takiego (według moich kryteriów, poszerzonych o Twoje) to postaram się napisać i zadedykuję Tobie:)
Jednakże, pragnę nadmienić, że z tego cyklu pochodzi haiku 12, które dedykowałam Wandzie Kosmie i "12" spotkało się z dużą Twoją aprobatą:) Dałeś piękny wpis, może dlatego, że było publikowane pojedynczo?
To nie jest cykl, nie ma jednego tytułu zbiorczego. Każde jest indywidualnym zapisem chwili i skojarzenia. Nie powstały w ciągu maszynowym, na taśmie, ale były pisane w dłuższym okresie czasu i zebrane w całość, by nie nudzić czytelnika pojedynczo. Z tego materiału powstałoby 5 oddzielnych wierszy:)
Od dłuższego czasu zauważam, że pozytywne wpisy pod wierszami traktujesz jako towarzyskość, a nie rzetelność odczuć. Masz do tego prawo, ale myślę, że jest to stwierdzenie na wyrost:) Myślę, że większość czytelników/czytelniczek poświęca swój czas pod wierszami, które na ten czas zasługują.
Pięknie dziękuję, Kornelu za Twój bardzo miły wpis odnośnie moich haiku (poza słowami o towarzyskości), liczę się z Twoim zdaniem czytelniczym i szanuję je. Każdy komentarz pozwala lepiej się rozwijać autorce/autorowi, pod warunkiem, że (danej/danemu) autorce/autorowi na tym rozwoju zależy:)
Serdecznie Cię pozdrawiam:)
Spójny cykl „księżyc–wilk” – pięć kadrów jak ta sama klisza naświetlana coraz ciemniej.
Najciekawsze jest, że księżyc nie tylko świeci, ale „wchodzi w pazury”, w krew i w lód – robi się świadkiem, nie dekoracją.
6/5
Tak, wilk i księżyc to nieodłączna para:)
Z serca dziękuję, Droga Jowitko za Twój ciepły komentarz.
Sprawiłaś mi radość, że zwróciłaś uwagę nie tylko na obraz, ale i dźwięk.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)
Fantastyczna wilcza seria! Wszystkie piękne, każde ujmuje nastrojem, nawet grozy, jak ten ostatni. Tworzą rodzaj kadrów filmowych, prowadzących do puenty ujętej, we wspomnianym ostatnim. Moim wyborem, byłoby haiku drugie, ale jak zaznaczyłam, całość jest świetna.
Serdecznie pozdrawiam, Droga Przyjaciółko:)⭐️
Wszystkie haiku tworzą spójny, nocny pejzaż dzikiego lasu, gdzie księżyc pełni rolę obserwatora, a wilki symbolizują instynkt, siłę i nieokiełznaną naturę od subtelnej obserwacji życia w pierwszych wierszach, po dramatyczne, krwawe obrazy ostatniego haiku, cykl prowadzi czytelnika od ciszy i tajemnicy do pełnej dzikości i surowości natury.
Pozdrawiam serdecznie ;-)
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.